pierscionek z nieoszlifowanym kamieniem_1

Pierścionek zaręczynowy kojarzy się z diamentami, uroczystą kolacją i perspektywą ślubu. A co widzicie przed oczami słysząc: pierścionek PRZEDzaręczynowy?

Nasz klient zobaczył go tak, jak widział swoje kiełkujące i rozwijające sie dopiero uczucie: nieidealny, niedokończony, surowy, z nieoszlifowanym kamieniem. Najlepiej rubinem, bo to kamień, który przecież kojarzy się z miłością.

Impulsem do wykonania pierścionka stał się wyjazd ukochanej do Argentyny. Perspektywa długich miesięcy rozłąki sprawiła, że plany przeszły w czyn i p.Mateusz pojawił się w naszej pracowni. Największą trudnością okazało się zdobycie rozmiaru pierścionka, ponieważ dziewczyna p. Mateusza nie nosiła do tej pory żadnej biżuterii. Jedynym wyjściem było zatem zmierzenie palca, ale jak to zrobić niezauważenie? Pomysł przyszedł niespodziewanie: może zmierzyć palec, kiedy śpi (przecież zawsze tak trudno ją dobudzić)? Cała operacja trwała aż trzy noce, bo jak na złość ukochana odzyskała czujność i rozbudzała się podczas prób nałożenia mierników.
Po zdobyciu rozmiaru było już z górki: wybór wielkości kamienia i rodzaj jego umocowania okazały się bułką z masłem. Samym wykonaniem pierścionka zajął się doświadczony złotnik, co doprowadziło do uzyskania idealnego efektu.

Klient był oczarowany efektem, a obdarowana jeszcze długo po wręczeniu pierścionka nie mogła dojść do siebie.

nieoszlifowany kamien